Copyright © 2020. Made with love by Polski Przekret team. All Rights Reserved.

PRAWDA CZY FAŁSZ?

David Icke, Księżyc nie jest tym, czym myślisz.

Księżyc jest sztuczną konstrukcją (lub wydrążoną planetoidą), którą umieszczono tu, by kontrolować życie na Ziemi – co właśnie robi. W ciągu ostatnich lat parę razy myślałem o tej możliwości, ale tym razem po prostu wiedziałem. Było to jak nagły upadek ogromnego miedziaka. Gdy zacząłem swą świadomą podróż w 1990 r., przyglądałem się informacjom i dowodom, i dochodziłem do pewnych wniosków. Ale już od wielu lat jest na odwrót. Czuję potężną, intuicyjną wiedzę, za którą szybko podążają informacje z pięciu zmysłów. Tak też było z Księżycem. Gdy uderzył mnie ten potężny impuls intuicji, wszedłem do internetu, by sprawdzić, czy są tam informacje o sztucznym Księżycu. (…)

To, że Księżyc jest tam, gdzie jest, wykracza daleko poza cudowny traf. Anomalie księżycowe są tak liczne i różnorodne, że Irwin Shapiro z Harvardzko-Smithsoniańskiego Centrum Astrofizyki powiedział: „Najlepszym wyjaśnieniem Księżyca jest błąd informacyjny – Księżyc nie istnieje”. Knight i Butler piszą:

“Księżyc jest większy niż powinien, najwyraźniej starszy niż powinien i ma o wiele mniejszą masę niż powinien. Zajmuje on nieprawdopodobną orbitę i jest to tak nadzwyczajne, że wszystkie wyjaśnienia jego obecności są skomplikowane, a żadnego z nich nie można uznać za nawet w przybliżeniu solidną”.

Isaac Asimov, rosyjski profesor biochemii i autor popularnych książek naukowych, stwierdził, że Księżyc, który nie ma atmosfery i pola magnetycznego, jest w zasadzie wybrykiem natury. Ziemia to jedyna planeta w Układzie Słonecznym, wokół której orbituje satelita tak ogromny w porównaniu do ciała, które okrąża. Jest on większy niż Pluton. Niektórzy naukowcy orzekli, że jest to raczej bliźniaczy układ planet niż planeta i jej satelita. Asimov powiedział, że według wszystkich kosmicznych praw Księżyc nie powinien orbitować wokół Ziemi. Dalej pisał:

“…nie możemy się powstrzymać od wniosku, że Księżyc nie ma prawa tam być. Fakt, że tam jest, to jeden z tych przypadków, które są zbyt idealne, by je zaakceptować… Małe planety ze słabymi polami grawitacyjnymi, takie jak Ziemia, równie dobrze mogą nie mieć satelit. Jeśli planeta ma satelity, są one o wiele mniejsze od samej planety. Dlatego też można stwierdzić, że satelita pasujący do Ziemi miałby w najlepszym razie średnicę wynoszącą ok. 48 km. Ale tak nie jest. Ziemski satelita jest olbrzymi, ma 3476 km średnicy. Jak to się stało, że należy do maleńkiej Ziemi? Zdumiewające”.

Księżyc ma tak wiele anomalii. Nie posiada pola magnetycznego, ale mimo to skały księżycowe są namagnetyzowane. Występuje na nim zjawisko znane jako maskony (koncentracje masy), które są dużymi kolistymi obszarami o niezwykle wysokiej gęstości i wyższym „ciągu” grawitacyjnym. Don Wilson, autor książki „Our Mysterious Spaceship Moon”, mówi, że wyglądają one niczym sztuczne konstrukcje. Znajdują się na rozległych równinach Księżyca, znanych jako maria, o których niegdyś myślano, że są morzami. 1/3 części Księżyca zwróconej ku Ziemi składa się z tych „mórz”, podczas gdy po jego „ciemnej stronie” jest ich niewiele – nikt nie potrafi jednak wytłumaczyć, dlaczego tak się dzieje. Księżyc wytwarza dokładnie takie same sejsmiczne efekty wibracyjne za każdym razem, gdy zbliża się do Ziemi. Jak to możliwe, jeśli to naturalny fenomen, który powinien zmieniać się wraz z upływem czasu? Dziennikarz z „New York Timesa”, Walter Sullivan, stwierdził, że było to tak „jakby wahania na giełdzie wyglądały dokładnie tak samo w każdym okresie fluktuacji”. Najstarsze skały księżycowe są o wiele starsze niż jakiekolwiek skały na Ziemi. Niektóre z nich datuje się na 4,5 miliarda lat, co czyni je starszymi o miliardy lat od wszystkiego, co można znaleźć na powierzchni Ziemi. W dzienniku astronomicznym Harvardu, „Sky & Telescope”, opisano, jak na Konferencji Lunarnej w 1973 r. pojawiły się informacje, że skały księżycowe datuje się na 5,3 miliarda lat. Czyniłoby to Księżyc starszym od Ziemi o ponad dwa miliardy lat. Odkryto też, że jego skały różnią się składem od księżycowego pyłu, w którym je znaleziono, a pył oceniono na starszy o miliardy lat od skał.

Nauka nie ma pojęcia, skąd się wziął i jak ukształtował się Księżyc, żadna z teorii nie wytrzymuje analizy. Jedna z nich głosi, że został on pojmany przez pole magnetyczne Ziemi, ale nauka się z tym nie zgadza. Kolejna mówi, że ciało wielkości Marsa uderzyło w Ziemię, odrywając od niej wielki fragment, z którego powstał Księżyc. Znamy to jako teorię „Wielkiego Zderzenia”, ale gdy jej również nie udało się naukowo obronić, ktoś zaczął postulować teorię „Podwójnego Wielkiego Zderzenia”. Mówi ona, że Mars uderzył w Ziemię, a potem wrócił, by to powtórzyć. To dopiero desperacja. Tak naprawdę nikt nie ma pojęcia, skąd się wziął Księżyc ani dlaczego jest tam, gdzie jest. Earl Ubell, były redaktor naukowy w CBS, pyta:

“Jeśli Ziemia i Księżyc powstały w tym samym czasie, blisko siebie, dlaczego jedno z nich posiada złoża żelaza, a drugie (Księżyc) ma go tak niewiele? Różnice sugerują, że Ziemia i Księżyc powstały daleko od siebie, jest to idea, która potyka się o niezdolność astrofizyków do wyjaśnienia, jak dokładnie Księżyc stał się satelitą Ziemi”.

Nadzwyczajne „zbiegi okoliczności”

Christopher Knight i Alan Butler ujawniają w „Kto zbudował Księżyc?” wiele niezwykłych powiązań matematycznych pomiędzy Księżycem, Ziemią i Słońcem. Ta matematyczna synchronia dotyczy jedynie tych trzech ciał i żadnej innej planety czy Księżyca w Układzie Słonecznym. Księżyc jest 400 razy mniejszy od Słońca, a podczas jego zaćmienia znajduje się 400 razy bliżej Ziemi. To sprawia, że Księżyc widziany z Ziemi ma ten sam rozmiar co Słońce – stąd wynika całkowite zaćmienie. Księżyc ma zdumiewającą synchronizację ze Słońcem. Gdy Słońce jest w swym najniższym punkcie w środku zimy, Księżyc jest wówczas w swym najjaśniejszym i najwyższym punkcie, z odwrotną sytuacją mamy do czynienia w pełni lata. Oba ciała zachodzą w tym samym punkcie horyzontu podczas równonocy oraz w przeciwnym punkcie podczas przesileń. Jakie są szanse na to, że Księżyc w naturalny sposób znalazłby orbitę tak idealną, że zakrywa ona Słońce podczas zaćmienia, dzięki czemu oba ciała mają ten sam rozmiar widoczny z Ziemi? Jakie są szanse na to, ze ich zrównania będą tak idealne podczas równonocy i przesileń? Księżyc zawsze pokazuje Ziemi tę samą stronę. Nigdy nie widzimy tego, co nazywa się ciemną stroną Księżyca.

Wynika to z synchroniczności obrotów Księżyca. Obraca się on wokół swej osi w tym samym czasie, jaki zajmuje mu okrążenie Ziemi, co oznacza, że zawsze jest zwrócony ku Ziemi tą samą stroną swego oblicza. Rotacja Księżyca jest ekstremalnie wolna w porównaniu z rotacją Ziemi – w czasie, który zajmuje Księżycowi ukończenie tylko jednego obrotu, nasza planeta obróci się ponad 27 razy.

Ziemia obraca się 400 razy szybciej od Księżyca i dziennie pokonuje dystans 40 000 km wokół własnej osi, podczas gdy Księżyc – tylko 400. Ziemia obraca się 366 259 razy podczas jednego okrążenia wokół Słońca, a obwód polarny Ziemi jest 366 175 razy większy niż obwód Księżyca. Obwód polarny księżyca wynosi 27,31% rozmiaru Ziemi, a sam Księżyc wykonuje 27 396 obrotów na jedną orbitę Ziemi. Knight i Butler mówią, że jeśli pomnożymy obwód Księżyca przez obwód Ziemi, wynik daje 36 669 140 kilometrów. Jeśli tę liczbę podzielimy przez 100, daje ona 436,669 kilometrów – obwód Słońca dokładny w 99,9%.

Czy Księżyc jest… pusty?

Jeśli podzielimy obwód Słońca przez obwód Księżyca i pomnożymy przez 100, otrzymamy obwód Ziemi. Wynik powstały z podzielenia rozmiaru Słońca przez rozmiar Ziemi i pomnożenia go przez 100 da nam rozmiar Księżyca. Autorzy słusznie dochodzą do wniosku, że gra liczb z udziałem systemu Ziemia-Księżyc-Słońce jest co najmniej zdumiewająca, a Księżyc wydaje się wstawiony w związek Ziemia-Słońce z dokładnością godną szwajcarskiego zegarmistrza. Knight i Butler stwierdzają również, że Księżyc, Ziemia i Słońce są zakodowane jednostką miary znaną jako megalityczny jard. Odkrył ją szkocki inżynier, profesor Alexander Thom, w czasie, gdy szczegółowo badał kamienne kręgi takie jak Stonehenge i inne megalityczne struktury w Wielkiej Brytanii i Francji. Odkrył on, że w każdej z nich używano standardowej miary równej 0,829 metra i nazwał ją megalitycznym jardem. Knight i Butler mówią, że obwody Księżyca, Ziemi i Słońca również podlegają megalitycznemu jardowi. Piszą:

“Wszystko to wydawało się bardzo dziwne. Megalityczne struktury, które zbudowano w Europie Zachodniej, były często wykorzystywane do obserwowania ruchów Słońca i Księżyca, ale w jaki sposób jednostka miary, na której oparto te struktury, została tak pięknie wpasowana w obwód tych ciał, jak również Ziemi?”.

Powiedziałbym, że dzieje się tak, ponieważ Reptilianie, którzy kontrolują Księżyc, byli również zamieszani w budowę megalitycznych struktur. Knight i Butler mówią, że matematykę megalitycznego jarda można odnaleźć w innych jednostkach miary, takich jak funt i pinta. Starożytni pracowali z kręgiem zawierającym 366 stopni, by wpasować liczbę obrotów Ziemi w orbitę okołosłoneczną, w liczbę dyktowaną przez pozycję i wpływ Księżyca na prędkość obrotu Ziemi. Sumerowie zmienili matematykę, gdy wprowadzili krąg o wielkości 360 stopni i jednostki 60 minut i 60 sekund.

Pusty Księżyc

Istnieją niezliczone wskazówki na to, że Księżyc jest pusty, potwierdzono też, że jego jądro ma o wiele mniejszą gęstość niż warstwy zewnętrzne. Niektórzy naukowcy mówią, że być może wcale nie ma jądra. Uczony z NASA, Gordon MacDonald, powiedział na początku lat 60.: „wydaje się, że Księżyc jest jak pusta kula”.

Założył, że dane musiały być błędne – ale nie były. MacDonald miał rację. Sean C. Solomon z Instytutu Technologicznego Massachusetts powiedział, że eksperymenty Orbitera Księżycowego ogromnie wzbogaciły wiedzę o polu grawitacyjnym Księżyca, wskazując na „przerażającą możliwość, że Księżyc może być pusty”. Kosmolog, Carl Sagan, podkreśla, że: „naturalny satelita nie może być pustym obiektem”. Księżyc ma jedynie 60% gęstości Ziemi, a równa mu ilość materiału z Ziemi waży niemal dwukrotnie więcej od materii z Księżyca. Doprowadziło to niektórych naukowców do wniosku, że Księżyc nie ma żelaznego jądra i/lub jest częściowo pusty. Badacze z Uniwersytetu Arizony twierdzą, że Księżyc ma jądro, ale jest ono maleńkie. Lon Hood, lider ekipy, mówi: „Wiedzieliśmy, że jądro Księżyca jest małe, ale nie wiedzieliśmy, że było tak małe… To naprawdę przydaje znaczenia idei wyjątkowego pochodzenia Księżyca, innego niż w przypadku pozostałych ciał ziemskich – Ziemi, Wenus, Marsa lub Merkurego”. Tak, jest on sztuczny.

Misja Apollo z 12 listopada 1969 r. ustawiła tam sejsmometry, a następnie celowo rozbiła na powierzchni Moduł Księżycowy, powodując uderzenie równe jednej tonie TNT. Fala uderzeniowa narastała przez osiem minut, a naukowcy NASA powiedzieli, że Księżyc „dzwonił jak dzwon”. Maurice Ewing, współtwórca eksperymentu sejsmicznego, powiedział na konferencji prasowej, że nie ma pojęcia, dlaczego tak się stało: „A jeśli chodzi o znaczenie tego, wolałbym na razie niczego nie interpretować, ale było to tak, jakby ktoś uderzył w dzwon kościelny jeden raz i odkrył, że jego drgania trwają przez 30 minut”. Frank Press z Instytutu Technologii Massachusetts powiedział, że to, „raczej małe uderzenie” spowodowało efekt, który trwał przez 30 minut, co „wykraczało dość daleko poza zakres naszego doświadczenia”.

W 1970 r. misja księżycowa Apollo 13 została odwołana z powodu potencjalnie katastrofalnych problemów technicznych, dlatego też ważący 15 ton moduł startowy Saturn V rozbito o Księżyc około 160 km od miejsca, w którym poprzednia misja zostawiła sejsmometr. Kiedy moduł startowy uderzył z siłą 11 ton TNT, naukowcy NASA powiedzieli, że Księżyc „zareagował jak gong” i dalej wibrował przez trzy godziny i dwadzieścia minut na głębokości do 40 kilometrów. Ken Johnston był kierownikiem wydziału Danych i Kontroli Zdjęć podczas misji Apollo, pracując dla spółki na kontrakcie z NASA. Powiedział Alanowi Butlerowi, że Księżyc nie tylko dźwięczał jak dzwon, ale też „chybotał się” w tak precyzyjny sposób, że było to tak „jakby miał on wewnątrz gigantyczne amortyzatory hydrauliczne”. Wszystko to tłumaczyłoby fakt, dlaczego Księżyc wibruje tak samo przy każdym zbliżeniu do Ziemi. W 1972 r. z siłą 200 ton TNT w Księżyc uderzył meteor. Wyzwoliło to olbrzymie fale uderzeniowe przenikające głęboko do jego wnętrza, ale żadna z nich nie wróciła.

Zewnętrzna powierzchnia Księżyca jest ekstremalnie twarda i zawiera minerały takie jak tytan. W skałach księżycowych odkryto przetworzone metale, w tym mosiądz i mikę, oraz pierwiastki Uran 236 i Neptun 237, których nigdy nie znaleziono w naturze. Uran 236 jest długotrwałym radioaktywnym odpadem nuklearnym, można go znaleźć w zużytym paliwie nuklearnym i w przetworzonym uranie. Neptun 237 jest radioaktywnym metalicznym pierwiastkiem i produktem ubocznym reaktorów atomowych oraz produkcji plutonu. Jak, u licha, takie rzeczy dostały się do skał księżycowych? Znaleziono w nich również cząstki żelaza które nie rdzewieją, takie rzeczy również nie zdarzają się w naturze.

Zapisz Się

Skomentuj artykuł

Zostaw wiadomość

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ciekawe

R e k l a m a pCloud Premium
R e k l a m a
Zapisz Się